Data publikacji: 01.07.2026

Uprawa bezorkowa to metoda, która przynosi znaczące korzyści ekonomiczne i organizacyjne dla gospodarstw rolnych. Dane z badań naukowych prowadzonych w Polsce i na świecie pokazują konkretne oszczędności, które można osiągnąć, rezygnując z tradycyjnej orki. Na korzyści w postaci oszczędności od samego początku wskazują też specjaliści Rolmako z Psar Małych obok Wrześni – marki oferującej maszyny do tej technologii uprawy. Jakie są więc fakty?

Na niektóre efekty uprawy bezorkowej trzeba poczekać (np. na stabilizację plonów i zachwaszczenia), ale oszczędność na paliwie to korzyść natychmiastowa. Badania przeprowadzone przez Akbarnię i Farhaniego (2014) wykazały, że uprawa tradycyjna wymaga średnio 59,33 l/ha paliwa. Oszczędności paliwa dla „reduced tillage” (uprawy uproszczonej bezorkowej) i „no-tillage” (uprawy bezorkowej, czyli zerowej) zostały wyraźnie rozdzielone i dokładnie zmierzone na polu uprawy pszenicy w Iranie. Wyniki wyglądały następująco:

W Polsce stosuje się uproszczoną bezorkę, czyli system, który wymaga minimalnej uprawy różnymi narzędziami (np. broną, kultywatorem) bez odwracania ziemi. To świetny kompromis między oszczędnością na paliwie a wysokością plonu. Rolmako, jako producent wyspecjalizowany w maszynach do technologii bezorkowej, oferuje rozwiązania idealnie dopasowane do tego systemu — wydajne, trwałe i dostosowane do polskich warunków glebowych.

Podobne dane wynikają z raportu USDA (U. S. Department of Agriculture) Conservation Effects Assessment Project (CEAP). Porównano w nim m.in. tradycyjną orkę z uproszczoną uprawą bezorkową na całej powierzchni pola (zabiegi: bronowanie, talerzowanie, kultywatorowanie do 8-15 cm, bez płużnego odwracania). W uprawie uproszczonej zaoszczędzono ok. 43% paliwa (20,4 l/ha dla orki i 11,7 l/ha dla uproszczonej). Redukcja kosztów wynika z tego, że uprawa uproszczona eliminuje najdroższe, płużne zabiegi na rzecz kultywatorów, głęboszy, bron talerzowych czy gruberów.
Badań, które potwierdzają redukcję zużycia paliwa jest naprawdę wiele, ale warto w tym miejscu przejść do kolejnego, niezwykle cennego zasobu – czasu. Czy ktoś pokusił się o sprawdzenie, ile roboczogodzin można zaoszczędzić po porzuceniu pługa? Owszem. Litewskie badania z 2012 r. (Sarauskis i wsp.) zawiera bardzo szczegółowe dane dotyczące oszczędności czasu w systemach uprawy uproszczonej w porównaniu z konwencjonalną orką i siewem tradycyjnym. W tabeli poniżej pokazujemy, jakie agrotechniki zostały porównane.

Czas pracy dla systemu tradycyjnego (orki) to 2-2,5 h/ha, a dla systemu uproszczonego – 1-1,8 h/ha. Oznacza to, że między najbardziej czasochłonnymi kombinacjami zabiegów w tych dwóch systemach różnica wynosi 42 minuty na hektar (na korzyść uproszczonego), a między najmniej czasochłonnymi – 60 minut. Oczywiście im większe gospodarstwo, tym bardziej widoczna oszczędność – na areale o powierzchni 50 ha to 35-50 godzin!

Mniejsza liczba przejazdów po polu oznacza nie tylko oszczędność paliwa i czasu, ale także znaczącą redukcję zużycia sprzętu i kosztów konserwacji. Conservation Technology Information Center szacuje oszczędności na około 5 dolarów na akr (około 12,50 dolarów na hektar) na zużyciu i konserwacji maszyn. To logiczne, że:
• Mniejsze zużycie sprzętu przekłada się na dłuższą żywotność maszyn i niższe koszty napraw,
• Mniej przejazdów oznacza także możliwość stosowania mniejszych ciągników o niższej mocy, co dodatkowo obniża koszty inwestycyjne i eksploatacyjne.

Redukcja stresu i poprawa jakości życia rolnika to coraz częściej podkreślana zaleta uprawy bezorkowej, oprócz oszczędności czasu i paliwa. Choć trudno ją tak precyzyjnie zmierzyć, jak paliwo czy godziny pracy, badania i relacje rolników wskazują na kilka czynników ograniczających stres w tym modelu uprawy.
• Mniej pracy w sezonowych „szczytach”. Uprawa bezorkowa wymaga znacznie mniej zabiegów polowych niż tradycyjna orka. Oznacza to mniejszą presję czasu, mniejsze ryzyko przestojów i awarii oraz mniej wielogodzinnej, ciągłej pracy w krytycznych momentach sezonu.
• Więcej czasu na strategiczne działania. Rolnicy uprawiający bezorkowo mogą skupić się na monitoringu pól, planowaniu upraw i analizie rentowności, a także poświęcić więcej czasu na życie prywatne.
• Mniej stresu z powodu kosztów i presji ekonomicznej. Uprawa uproszczona generuje niższe koszty paliwa, napraw, części zamiennych oraz pracy. Poza tym jest objęta w Polsce specjalnym ekoschematem rolniczym, pozwalającym rolnikom na uzyskanie dopłat do powierzchni, na których stosują tę metodę.
• Spokojniejsze gospodarowanie w warunkach nieprzewidywalnych. Uprawa uproszczona, dzięki elastycznemu planowaniu i odporności na duże zmiany pogodowe, zwiększa poczucie kontroli. Oznacza mniejsze uzależnienie od „okien pogodowych”, stabilniejsze plony (zwłaszcza po okresie przejściowym po porzuceniu pługa) i długofalową poprawę struktury gleby.

To wszystko sprawia, że coraz więcej gospodarzy wybiera systemy bezorkowe nie tylko dla plonów i oszczędności, ale również po to, by prowadzić bardziej spokojne, zrównoważone życie.
Rolmako ma w swojej ofercie mnóstwo maszyn do uprawy bezorkowej. Nie da się w tym artykule omówić ich wszystkich, dlatego skupimy się na jednej z nich – kultywatorze ComboTill, wykorzystywanym w całym sezonie wegetacyjnym.
• W porównaniu z tradycyjnymi kultywatorami tempo obróbki gleby jest dwukrotnie większe.
• Ultra-płytka uprawa z ComboTill zużywa nawet połowę mniej paliwa w przeliczeniu na hektar (do uzyskania pożądanego efektu nie trzeba stosować ciężkich wałów, ponieważ urządzenie nie wytwarza brył wymagających rozbicia).
• Model o szerokości roboczej 5 m wymaga porównywalnej siły uciągu, co tradycyjny 3-metrowy kultywator z wałem.
• Maszyna pracuje szybciej i wymaga mniej manewrowania na uwrociach.
Warto też podkreślić, że maszyny Rolmako to sprzęt klasy premium wykonany z wysokogatunkowej stali i jakościowych podzespołów. Przy regularnej konserwacji, smarowaniu i prawidłowym użytkowaniu pozwala to bardzo zmniejszyć koszty eksploatacyjne..

Marka Rolmako od lat promuje uprawę bezorkową jako nie tylko ekonomicznie opłacalną, ale także bardziej zrównoważoną i przyjazną dla zdrowia psychicznego rolników opcję w nowoczesnym rolnictwie. Dane liczbowe jednoznacznie potwierdzają, że uprawa bezorkowa przynosi wymierne oszczędności: zredukowanie zużycia paliwa o ok. 50%, czasu potrzebnego na uprawę – nawet o 50%, kosztów eksploatacyjnych – o ok. 12 dolarów na hektar. Oszczędność czasu, pracy i kosztów to nie tylko korzyść ekonomiczna, ale również wymierny czynnik ograniczający stres, poprawiający relacje rodzinne, zdrowie i satysfakcję rolnika.