Data publikacji: 01.08.2026

Polskie i europejskie rolnictwo przechodzi istotną transformację w kierunku uprawy bezorkowej. Rolmako z Psar Małych – producent maszyn, który od lat wspiera tę technologię – obserwuje, że coraz częściej sięgają po nią młodzi rolnicy. Dlaczego nowe pokolenie porzuca pług? Jakie czynniki stoją za tą zmianą i jak wpływa ona na krajobraz polskiej wsi?

Rolmako od ponad 30 lat obserwuje, jak polskie rolnictwo dojrzewa do zmian technologicznych. Firma jest jednym z pionierów w produkcji maszyn przystosowanych do uprawy bezorkowej – od ciężkich bron talerzowych po agregaty uprawowo-siewne, które pozwalają zredukować koszty i chronić glebę. Jak podkreślają doradcy Rolmako, to właśnie młode pokolenie gospodarzy najchętniej sięga po nowoczesne rozwiązania, bo widzi w nich sposób na budowanie przyszłości wsi.
Jak podał serwis Tygodnik Rolniczy, w 2025 roku aż 144 509 rolników ubiegało się o dopłaty w ramach ekoschematu „Uproszczone systemy uprawy”, co stanowi wzrost o ponad 16 500 gospodarstw w porównaniu z rokiem 2024 (127 915 rolników). Powierzchnia objęta tym systemem wyniosła ponad 3,2 miliona hektarów. To najchętniej wybierany ekoschemat w polskiej Wspólnej Polityce Rolnej, co świadczy o rosnącej świadomości korzyści płynących z rezygnacji z pługa.

Rosnące zainteresowanie technologią bezorkową to również efekt rozwoju zaplecza technicznego – maszyn, które umożliwiają skuteczne wdrożenie tej metody. Rolmako, jako polski producent specjalizujący się w sprzęcie do uproszczonej uprawy, oferuje rozwiązania dostosowane do realiów polskich pól. Agregaty uprawowe, brony talerzowe, kultywatory ścierniskowe czy głębosze Rolmako to narzędzia, które wspierają rolników w ochronie gleby i budowie żyzności.
Uprawa bezorkowa, nazywana także uproszczoną lub zredukowaną, zyskuje na popularności, stanowiąc odpowiedź na wyzwania klimatyczne, rosnące koszty produkcji oraz presję na zrównoważone gospodarowanie. Polega na zastąpieniu tradycyjnej orki metodami, które nie odwracają gleby – wykorzystuje się kultywatory ścierniskowe, brony talerzowe czy pługi dłutowe. Najważniejsze w tym systemie jest pozostawienie resztek pożniwnych na powierzchni w formie mulczu, co poprawia retencję wody, zwiększa zawartość próchnicy i chroni glebę przed erozją.

Mówiąc krótko, młode pokolenie ma więcej czasu na doczekanie się efektów płynących z uprawy bezorkowej, jest lepiej wykształcone i pozytywnie nastawione do zmian, a także może liczyć na wsparcie finansowe (niedostępne dla starszych gospodarzy).
Rezygnacja z pługa przynosi wymierne korzyści:
• Ekonomiczne – zmniejszenie zużycia paliwa o kilkadziesiąt procent, redukcja kosztów utrzymania maszyn, oszczędność czasu pracy (mniej przejazdów po polu) i mniejsze nakłady energetyczne,
• Środowiskowe – lepsza retencja wody w glebie (kluczowa w obliczu częstszych susz!), zwiększenie zawartości substancji organicznej w wierzchniej warstwie gleby, poprawa struktury i porowatości gleby, ograniczenie erozji wodnej i wietrznej, redukcja emisji CO₂, zwiększenie aktywności biologicznej gleby.
Jednak i naukowcy, i rolnicy-praktycy wielokrotnie podkreślają, że okres przejściowy po porzuceniu pługa – trwający do czasu, aż gleba się zregeneruje i „nauczy” nowego systemu – bywa trudny. Potrzeba na to ok. 5-7 lat, nic więc dziwnego, że starsi gospodarze (którzy myślą już o emeryturze i przekazaniu pól młodszym) niekoniecznie chcą podejmować takie wyzwanie. Firma Rolmako wspiera ten proces, oferując maszyny zaprojektowane z myślą o łatwiejszym przejściu na uprawę bezorkową — nawet w trudnych warunkach glebowych.

Badania jednoznacznie wskazują, że młodsi i lepiej wykształceni rolnicy wykazują większą skłonność do wprowadzania innowacji w gospodarstwach. Dużą zachętę na pewno stanowi też wsparcie finansowe, np. program „Młody Rolnik”, oferujący 200 000 zł wsparcia dla osób poniżej 41 roku życia, przyciąga przedsiębiorczych młodych ludzi nastawionych na modernizację i rozwój. Zainteresowani nim ludzie zazwyczaj charakteryzują się:
• Wyższym poziomem wykształcenia niż starsze pokolenia,
• Częstszym posiadaniem wykształcenia rolniczego lub technicznego,
• Większą otwartością na szkolenia i kursy uzupełniające.

Co ważne, to program wsparcia skierowany do młodych ludzi chcących rozpocząć karierę rolniczą niezależnie od ich początkowego poziomu edukacji. Uczestnictwo nie wymaga studiów wyższych – wystarczy średnie/zasadnicze wykształcenie rolnicze/zawodowe lub 3-letni staż pracy w rolnictwie. Osoby bez wymaganego wykształcenia mogą aplikować, ale muszą zobowiązać się do uzupełnienia kwalifikacji w ciągu 36 miesięcy od otrzymania dotacji.

Maszyny Rolmako projektowane są tak, aby maksymalnie wykorzystać potencjał gleby i minimalizować liczbę przejazdów. Dzięki temu młodzi rolnicy mogą wprowadzać zrównoważoną uprawę w praktyce – oszczędzając paliwo, czas i wodę.
Rolmako nie ogranicza się do sprzedaży maszyn. Firma regularnie prowadzi pokazy polowe i szkolenia, podczas których rolnicy mogą w praktyce poznać zalety uprawy bezorkowej. To właśnie tam młodzi gospodarze najczęściej przekonują się, że technologia może iść w parze z troską o ziemię i opłacalnością produkcji. Oprócz tego na stronie rolmako.pl i w mediach społecznościowych marki młodzi rolnicy znajdą mnóstwo praktycznej wiedzy o uprawie bezorkowej.

Nie można zaprzeczyć, że młodzi rolnicy zmieniają wieś. Pokolenie bez pługa to rzeczywistość – w ciągu roku liczba rolników stosujących uprawę bezorkową wzrosła o 13%, obejmując już ponad 144 tysięcy gospodarstw w Polsce. Trend ten będzie się nasilał ze względu na:
• Rosnące koszty paliwa i produkcji,
• Częstsze susze i zmiany klimatyczne,
• Wsparcie finansowe z WPR,
• Większą świadomość ekologiczną.

Jak podkreślają eksperci Rolmako, wśród nowych użytkowników ich maszyn coraz większą grupę stanowią gospodarstwa prowadzone przez trzydziestolatków i czterdziestolatków, którzy często łączą tradycję rodzinnego gospodarstwa z nowoczesnym zarządzaniem i świadomością klimatyczną. To właśnie oni najchętniej inwestują w technologie ograniczające zużycie paliwa i poprawiające strukturę gleby.
To nowe pokolenie rolników łączy tradycyjne wartości pracy na roli z otwartością na innowacje, technologie i zrównoważone gospodarowanie, kształtując przyszłość polskiego i europejskiego rolnictwa. Rolmako z Psar Małych to marka, która towarzyszy tej zmianie pokoleniowej nie tylko jako producent maszyn, ale jako partner doradczy. Młodzi rolnicy coraz częściej wybierają rozwiązania Rolmako, widząc w nich narzędzia do budowania przyszłości wsi – bardziej odpornej na suszę, tańszej w utrzymaniu i przyjaznej środowisku.
