Data publikacji: 05.02.2026




Maszyny do dużych gospodarstw - kiedy wielkość ma znaczenie




Maszyny rolnicze - wielkość ma znaczenie



brona talerzowa rolmako powerdisc - specjalista wagi ciężkiej


Gdy opłacalność produkcji spada, a dalsze zwiększanie wydajności uprawy wydaje się już niemożliwe, rolnikom pozostaje szukanie oszczędności i upraszczanie agrotechniki. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dużych gospodarstw, ponieważ każde 100 zł zaoszczędzone na 1 ha w bilansie końcowym stanowi sporą część dochodu – w zależności od uprawianego areału to kwoty mogące sięgać nawet setek tysięcy zł. Jak marka Rolmako pomaga zaoszczędzić dużym gospodarstwom? Poznajmy kilka ciekawych historii, którymi podzielił się z nami Kamil Pawlak, specjalista od sprzedaży i eksportu marki.



Duże maszyny i duże gospodarstwa



maszyna rolnicza rolmako na przedni tuz w pracy na polu


Wiadomości Wrzesińskie: Może na początek proszę wyjaśnić, co to znaczy “duże” maszyny i “duże” gospodarstwa. O jakich wielkościach mówimy?

Kamil Pawlak: Za duże można uznać już maszyny o szerokości roboczej 6 m, choć szczerze mówiąc, już od kilku lat nie robią one na nikim wrażenia. Za to te o szerokości roboczej 10, a nawet 12 m stanowią prawdziwą rzadkość i tylko najwięksi “gracze” na rynku mogą sobie pozwolić na ich zakup i użytkowanie. Powierzchnie uprawne, na których te maszyny mają pracować, to 1000 czy 2000 ha, a nawet więcej.

WW: Dla porównania – cała Września ma powierzchnię ok. 1270 ha. Wyprodukowanie takiej maszyny jest trudne?

KP: Tak. Gdyby było inaczej to mielibyśmy na rynku całą masę producentów oferujących takie urządzenia, a jak widzimy tylko nieliczni producenci, ci z największym doświadczeniem i zapleczem technologicznym są w stanie zaoferować takie konstrukcje. W tym gronie jest oczywiście również Rolmako. Im większe areały, tym mniej czasu na ich uprawę, dlatego szczególnie pożądane są urządzania szerokie, o dużej wydajności, a przede wszystkim proste w obsłudze i cechujące się ponadprzeciętną efektywnością i wytrzymałością. Producent, który chce zaspokoić potrzeby wielkoobszarowych rolników, nie może sobie pozwolić na błędy. Fakt, że coraz częściej właśnie te wielkie gospodarstwa (o powierzchni kilkunastu tysięcy ha) decydują się na wybór marki Rolmako, to najlepszy dowód na jakość sprzętu. Maszyny niczym nie ustępują produktom czołowych, światowych producentów, a pod wieloma względami wręcz je przewyższają.

WW: Ale jak doszło do tego, że Rolmako zaczęło produkować tak duże maszyny? Nawet na ten moment, według danych GUS-u z 2023, gospodarstwa o powierzchni ponad 50 ha to zaledwie 3% wszystkich gospodarstw w Polsce – a przecież 50 ha to dużo mniej niż 1000!

KP: To po części prawda. Statystyki dotyczące średniej wielkości gospodarstw w Polsce są nieco „przekłamane” i zaniżają faktyczny obraz. Największe modele z gamy Rolmako trafiają głównie do zagranicznych klientów, np. w Hiszpanii, Rumunii, Finlandii, Ukrainie, Czechach, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, RPA, Kanadzie czy USA. Jednak ku naszemu wielkiemu zadowoleniu mamy również w gronie swoich klientów wielkopowierzchniowych rolników z Polski. Oczywiście Rolmako ma również asortyment dla gospodarstw małych, rodzinnych i tych średnich, kilkudziesięcio i stuhektarowych.



system łączenia bigfield w wersji - brona talerzowa


WW: Proszę w takim razie opisać jakieś duże maszyny.

KP: Pierwsze “zderzenie” marki Rolmako z urządzeniami dla największych gospodarstw to projekt BigField, czyli nośnik narzędzi pozwalający na łączenie narzędzi uprawowych na wspólnym podwoziu. W ten sposób można osiągnąć szerokość roboczą 8 m. Dopuszczalne kombinacje to brony talerzowe (np. U 693, U 652), agregaty uprawowe (np. U 684) czy kultywatory uniwersalne (np. U 497). Testy prototypowego urządzenia prowadzono w lokalnym, wielkopowierzchniowym gospodarstwie blisko fabryki Rolmako. Operatorzy chwalili łatwość obsługi i transportu, równomierną pracę, wysoką masę o świetnym rozkładzie sił na całej szerokości roboczej oraz wszechstronność urządzenia. Na większe “kawałki” pól maszyna pracowała jako ciągana na szerokości roboczej 8 m, a na mniejsze – zawieszana o szerokości roboczej 4 m. W ten sposób BigField z broną przepracował kilka tysięcy ha w różnych warunkach ścierniskowych, a następnie w uprawie przedsiewnej pod rzepak i zboża.

Kolejną próbą była wilgotna wiosna, gdy przyszedł czas na uprawy przedsiewne kompaktowym agregatem uprawowym. Miejsce bron talerzowych na nośniku zajęły kompaktowe agregaty uprawowe U 684 z ciężkimi wałami żeliwnym Crosskill. Operatorzy od razu docenili łatwość procesu wymiany narzędzi i ku swojemu zdumieniu zauważyli, że mimo dużej masy maszyna nie tonie w ziemi dzięki przemyślanemu systemowi prowadzenia urządzeń uprawowych i szerokim kołom, które mogą w razie konieczności wspierać maszynę.

WW: Cały czas mówimy o prorotypie?

KP: Tak. Prototyp był na bieżąco modernizowany i poprawiany z uwzględnieniem sugestii użytkowników oraz spostrzeżeń inżynierów Rolmako – dzięki temu do sprzedaży trafiła niezawodna maszyna, gotowa “połykać” tysiące hektarów bez przestojów i obaw o wytrzymałość konstrukcji. Co ciekawe, prototyp tak dobrze sprawdził się w gospodarstwie doświadczalnym, że zapadła decyzja zakupowa i BigField pozostał tam na stałe. Do dziś ma za sobą przepracowane już blisko 20 tys. ha w połączeniu z bronami talerzowymi oraz agregatami przedsiewnymi. Jednak nie trzeba było długo czekać na kolejnego klienta zainteresowanego zakupem takiego urządzenia, jak BigField.



agregat uprawowy 8mb od polskiego producenta maszyn rolniczych rolmako


WW: To znaczy?

KP: Do firmy Rolmako odezwał się rolnik z Niemiec, który dzierżawi spory obszar uprawowy w Czechach. Jego syn przypadkiem zobaczył film z relacją z uprawy prototypem, który wrzucił do sieci jeden z operatorów. Klient zainteresował się konstrukcją Rolmako, chociaż był już niemal zdecydowany na zakup odpowiednika takiego urządzenia u zachodniego producenta.

WW: Dlaczego?

KP: Była to zasługa świetnego pierwszego wrażenia, ale też ogromna różnica w cenie. Klient uznał, że warto wybrać się do Polski, żeby zobaczyć urządzenie na własne oczy. Udało się ustalić spotkanie tak, żeby rolnik obejrzał, jak konstrukcja pracuje na polu o specyfice zbliżonej do jego własnego – na kawałku ciężkiej gliny o dość wysokiej wilgotności. Maszyna na żywo wywarła na nim jeszcze większe wrażenie.



system łączenia bigfield - oszczędność paliwa i czasu


WW: Czy już przy pierwszym kontakcie z maszyną było jasne, że spełnia wszystkie oczekiwania?

KP: Tak. I to nie cena była czynnikiem decydującym – zgodnie z tym co usłyszeliśmy od klienta wybór między zachodnim odpowiednikiem a urządzeniem Rolmako byłby dla niego trudny nawet, gdyby ich ceny były zbliżone. Zamówiony BigField trafił do Czech już dwa miesiące później i od razu ruszył do akcji z 500 KM ciągnikiem. Miał uprawić ponad 1000 ha pola z przerwami jedynie na wymianę elementów eksploatacyjnych. Relacja z uprawy, którą przygotowaliśmy do celów marketingowych, przyniosła natychmiastowy napływ zamówień z 10 różnych krajów. Każde z tych gospodarstw liczyło ponad 2000 ha i właściwie nie było żadnych poważnych zgłoszeń gwarancyjnych, które wymagałoby interwencji serwisu.



brona talerzowa rolmako powerdisc u665 w kukurytdzt na polu


WW: Czy BigField to jedyne takie urządzenie?

KP: Nie. Podobną drogę – od idei do masowej sprzedaży – przeszła nasza najnowsza brona talerzowa, czyli PowerDisc U665. Potrzebę na brony szersze niż 6-8 m zgłaszali jako pierwsi klienci z Kanady i Australii. Urządzenia dostępne na ich rynku były albo ekstremalnie drogie, albo nie dość zaawansowane technologicznie. Rolmako zaprojektowało, wyprodukowało i przetestowało bronę o szerokości 10 m. Trudno było znaleźć w okolicy gospodarstwo do testów z ciągnikiem o odpowiedniej mocy, zwłaszcza że te najmocniejsze pracowały wtedy przy siewie rzepaku. W końcu spróbowaliśmy z ciągnikiem o mocy 360 KM, choć uważaliśmy go za “za słaby”. O dziwo, radził sobie całkiem sprawnie w wilgotnym ściernisku po kukurydzy na ziarno. W kolejnych tygodniach prototyp odwiedził kilkanaście lokalnych i bardziej odległych gospodarstw, gdzie w ramach testów, usług talerzowania i tworzenia materiałów promocyjnych bezawaryjnie przepracował z różnymi ciągnikami (również o mocy ponad 500 KM) ponad 1000 ha przy uprawie ściernisk oraz przygotowaniach gleby do siewu. W końcu do naszego klienta w Kanadzie trafiła brona PowerDisc o szerokości 12 m. Wcześniej użytkował on agregat talerzowy (8 m) od jednego z uznanych kanadyjskich producentów i nie mógł się nadziwić, że polska maszyna za ułamek ceny zachodniego odpowiednika pracuje tak wydajnie i bezproblemowo. Później trafił do niego jeszcze pług dłutowy U 624 DeepTiller o szerokości roboczej 5 m.

WW: To był jedyny klient na tak dużą bronę PowerDisc?

KP: Nie. Zaczęliśmy dostawać zamówienia z różnych krajów na modele o szerokościach 8, 10 i 12 m, w przeróżnych konfiguracjach i na różnych typach elementów roboczych – jedne z włókami przednimi, inne bez, jeszcze inne z potężnymi siewnikami poplonów na wyposażeniu. Trafiło do nas też zamówienie od rolnika z południa Polski, który miał bardzo sprecyzowane wymagania (duża masa urządzenia oraz możliwość jak najpłytszej uprawy). Kluczem do sukcesu okazało się zastosowanie falowanego talerza o średnicy 510 mm, który umożliwia urządzeniu bardzo płytkie podcięcie ścierniska na pełnej szerokości roboczej. Potem nagle rozdzwoniły się do nas telefony od wielkopowierzchniowych rolników z dolnośląskiego i opolskiego, którzy mieli okazję podpatrzeć jako pierwsi pracę urządzenia.



talerzówka rolmako u665 pwoerdics


WW: Czy to koniec oferty dużych maszyn od Rolmako?

KP: Oprócz tego marka ma jeszcze kilka urządzeń dla dużych gospodarstw, m.in. kultywator przedsiewny VibroSTAR o szerokości roboczej aż 8 m, nową kombinację brony talerzowej z kultywatorem bezorkowym SoilProtector o szerokości do 6 m, bronę chwastownik o szerokości roboczej do 12 m, bronę mulczującą o szerokości roboczej do 9 m czy wcześniej wspomniany pług dłutowy Rolmako DeepTiller U 624 o szerokości roboczej do 5 m. Fabryka cały czas pracuje nad rozwojem urządzeń zarówno dla tych małych jak i dużych gospodarstw, w przyszłym roku do oferty dołączą kolejne modele urządzeń uprawowych w tym siewnik pneumatyczny Rolmako OptiCrop. Po szczegóły dotyczące tych urządzeń zapraszamy na naszą stronę internetową www.rolmako.pl, gdzie w zakładce “Maszyny” można znaleźć rozbudowane opisy każdego z urządzeń.



siewnik pneumatyczny rolmako opticrop jest kompatyliny z isobus







Artykuły powiązane


Polecane artykuły







Polski producent maszyn rolniczych rolmako.pl