Znikające z asortymentu substancje czynne, problemy z dostępnością środków ochrony roślin i rosnące ich ceny oraz wymogi ekologiczne sprawiają, że producenci rolni coraz częściej wybierają alternatywne metody, które polegają na mechanicznym odchwaszczaniu. Rolmako wychodzi naprzeciw tym tendencjom oferując maszyny do mechanicznego niszczenia chwastów w uprawie zbóż, ziemniaków, kukurydzy, buraków, rzepaku oraz większości warzyw.
W tej kategorii zebraliśmy maszyny, które łączy wspólny cel: mechaniczna pielęgnacja powierzchni gleby i darni bez sięgania od razu po chemię. Dlatego obok rozwiązań do zwalczania młodych chwastów znajdują się tu także maszyny do uprawy użytków zielonych, rozbijania skorupy glebowej i bardzo płytkiej pracy pożniwnej. Kliknij kategorię, aby przejść do interesujących Cię zagadnień.
Poniżej zebraliśmy 3 pytania, od których najczęściej zaczyna się wybór odpowiedniej maszyny i planowanie zabiegu.
Nie ma jednej maszyny najlepszej do każdego zadania. Chwastownik (ActivAgro) najlepiej sprawdza się w bezpośrednim mechanicznym zwalczaniu chwastów i pielęgnacji użytków zielonych. Brona rotacyjna (Matrix) pomaga dodatkowo rozbić skorupę glebową i pracować z dużą wydajnością. Część maszyn Rolmako z tej kategorii (SpeedCutter, SpringExpert) ogranicza zachwaszczenie pośrednio, ponieważ pobudza chwasty i samosiewy do szybkich wschodów, aby zniszczyć je w kolejnym zabiegu.
Różnica wynika przede wszystkim z elementów roboczych i efektu pracy. Chwastownik wykorzystuje sprężynowe zęby do bardzo płytkiej obróbki, mechanicznego ograniczania chwastów i pielęgnacji darni. Brona rotacyjna ma gwiazdy pielące, które skutecznie wyrywają drobne chwasty i spulchniają zaskorupioną glebę – dobrze sprawdza się tam, gdzie liczy się szybka, wydajna praca na dużej powierzchni.
Jeśli celem jest bezpośrednie niszczenie chwastów w uprawie, zabieg najlepiej wykonać wtedy, gdy chwasty są małe i wrażliwe na wyrwanie (zwykle wiosną, w fazie liścieni lub pierwszych liści). Jeżeli chodzi o pośrednie ograniczanie zachwaszczenia po żniwach, liczy się z kolei szybki, płytki przejazd, który pobudzi kolejne chwasty i samosiewy do wschodów przed następnym zabiegiem.
W doborze maszyny należy kierować się przede wszystkim efektem, jaki chcesz uzyskać po przejeździe. Dlatego w tej kategorii znajdują się zarówno maszyny do bezpośredniego pielenia i pielęgnacji użytków zielonych, jak i rozwiązania wspierające pośrednie ograniczanie zachwaszczenia po żniwach.
Tak, ale pod warunkiem, że jej główne przeznaczenie pasuje do technologii uprawy. Chwastownik ActivAgro sprawdza się w wielu typach upraw i na użytkach zielonych, a brona rotacyjna daje dodatkową elastyczność także w uprawach rzędowych. Jeśli jednak głównym celem jest praca pożniwna i pobudzanie samosiewów, lepiej wybrać maszynę Rolmako stworzoną właśnie do takiego zadania (np. brona talerzowa SpeedCutter lub brona mulczująca SpringExpert).
Szerokość roboczą najlepiej dobrać do powierzchni, okien pogodowych i możliwości ciągnika. Większa maszyna zapewnia wyższą wydajność, ale musi iść w parze z odpowiednią mocą oraz stabilną pracą w polu. Maszyny z tej kategorii pracują płytko, więc zazwyczaj mają niskie zapotrzebowanie na moc, ale ostatecznie warto patrzeć na konkretną konfigurację.
Bronę mulczującą albo agregat uprawowy Rolmako (np. ComboTill) lepiej wybrać wtedy, gdy celem nie jest typowe pielenie rosnącej uprawy, ale szybka praca po żniwach, pobudzenie samosiewów i chwastów do wschodów oraz ich zniszczenie w kolejnym zabiegu. To dobre rozwiązanie wtedy, gdy zależy Ci na pośrednim ograniczaniu zachwaszczenia i uporządkowaniu pola już od pierwszego przejazdu.
W chwastowniku intensywność pracy ustawia się przede wszystkim kątem pracy i dociskiem zębów – większy docisk i bardziej agresywne ustawienie pomagają przy większym zachwaszczeniu lub twardszej powierzchni gleby. W bronie rotacyjnej MATRIX kluczowa jest głównie prędkość jazdy. Maszyna pracuje na głębokości do ok. 40 mm, a im szybciej jedzie, tym płycej pracuje i lepiej chroni rośliny uprawne.
Prędkość warto dobrać do warunków pola i oczekiwanego efektu. Zbyt spokojna jazda może osłabić działanie maszyny, a zbyt agresywna – zwiększyć ryzyko uszkodzeń roślin. Np. dla brony rotacyjnej Matrix produkowanej przez Rolmako efektywna praca wymaga prędkości roboczej w zakresie 10–25 km/h.
Przy mechanicznym odchwaszczaniu liczy się bardzo płytka praca, wystarczająca do naruszenia powierzchni gleby i usunięcia młodych chwastów – zwykle to zakres 2–3 cm. Głębokość trzeba dopasować do fazy uprawy, zachwaszczenia i warunków glebowych.
Zabieg jest zbyt agresywny wtedy, gdy poza chwastami zaczyna wyraźnie uszkadzać też rośliny uprawne. W praktyce widać to wtedy, gdy rośliny są wyrywane, mocno przysypywane ziemią albo po przejeździe plantacja wygląda na zbyt mocno naruszoną. To sygnał, że trzeba zmniejszyć docisk lub ograniczyć prędkość pracy.
Skuteczność mechanicznego zwalczania chwastów zależy nie tylko od samej maszyny, ale też od fazy rozwojowej chwastów, wilgotności gleby i warunków pogodowych. Wybór najlepszego momentu zabiegu pozwala wykorzystać pełny efekt pracy sprzętu i nie osłabić uprawy.
Tak, w wielu przypadkach jest to możliwe. Chwastownik ActivAgro może pracować świeżo po siewie, zanim roślina uprawna wejdzie w fazę wschodzenia. To rozwiązanie pozwala ograniczać chwasty bardzo wcześnie, jeszcze zanim zdążą się mocno rozwinąć.
Tak, suche warunki po zabiegu zwykle sprzyjają skuteczności mechanicznego odchwaszczania, ponieważ wyrwane chwasty pozostają na powierzchni gleby i łatwiej przesychają.
Warto tego unikać, jeśli celem jest skuteczne mechaniczne ograniczanie chwastów. Najlepszy efekt daje wyrwanie chwastów i pozostawienie ich na powierzchni do przesuszenia, więc nadmierna wilgoć może ten efekt osłabić.
Na użytkach zielonych chwastownik Rolmako służy przede wszystkim do wygrabiania darni i niszczenia kretowisk. Jednocześnie pomaga ograniczać chwasty, kruszyć skorupę powierzchniową i napowietrzać glebę, co poprawia warunki wzrostu roślin.
Tak, ale pośrednio. Przy bardzo płytkiej pracy brona mulczująca tworzy w górnej warstwie gleby warunki sprzyjające szybkiemu kiełkowaniu nasion chwastów i samosiewów. Dzięki temu można je zniszczyć w kolejnym przejeździe, najlepiej jeszcze na etapie liścieni.
Poniżej kilka praktycznych podpowiedzi, co robić w sytuacjach, w których maszyna nie daje oczekiwanego efektu.
Najczęściej dzieje się tak, gdy intensywność zabiegu jest za duża. Warto wtedy zmniejszyć docisk elementów roboczych albo szybkość pracy.
Najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy zabieg został wykonany za późno, a chwasty są już zbyt duże i mocniej zakorzenione. Najlepszy efekt uzyskuje się wtedy, gdy chwasty są w fazie liścieni albo pierwszych liści właściwych, a wierzchnia warstwa gleby po bronowaniu rozsypuje się na gruzełki. Gdy warunki są gorsze albo chwasty są zbyt rozwinięte, skuteczność wyraźnie spada.
Problemem w takich sytuacjach najczęściej jest zbyt mała intensywność pracy albo zbyt słabe dopasowanie maszyny do powierzchni pola. Największe znaczenie mają równomierny nacisk sekcji, regulacja kąta pracy zębów i dobre kopiowanie terenu, bo to one decydują o skutecznym wygrabianiu darni, niszczeniu kretowisk i napowietrzaniu gleby.
Napisz do nas – doradcy Rolmako pomogą dobrać maszynę do mechanicznego zwalczania chwastów lub pielęgnacji użytków zielonych.